O mnie

Jestem jaka jestem.

poniedziałek, 25 października 2021

Ehh...

 Wieje mi tutaj znudzeniem i smutkiem... cisza... pustka. Sama też przestaję mieć ochotę tutaj zaglądać gdy tak się dzieje. Czy blogi straciły już na modzie? Coś ok. 20 lat temu były bardzo popularne ale dziś chyba zostały zepchniete na margines przez strony tworzone na fb,  instagramie, Twitterze itp? Nie dziwi mnie to sama też spędzam tam sporo czasu prowadząc swoje insta. I wrzucając tam własne-tworzone filmiki. 




środa, 29 września 2021

Kilka myśli...

 Dzień dobry? Cześć? Hallo i Hi, hey 😉 

A jak to jest po koreańsku? Hmm. Jeszcze nie wiem 😉 ale się dowiem.

Zakopałam się w myślach.

Po pierwsze -facet. Całkiem w moim guście. Jednak... czy prosząc mnie już o nr tel przez instagram to on nie jakichś swoich zamiarów? W końcu jest na drugiej półkuli bo w USA. Nie wierzę w historię kopciuszka zwłaszcza taką ... chociaż twierdzę że gdzieś na świecie jest moja druga połówka jabłka , moje przeznaczenie... na świecie wiec niekoniecznie w mojej ojczyźnie. 

Mentlik w głowie... co zrobić?

niedziela, 19 września 2021

Ehh

 Ciężko się tu działa przez tel. Jak to ja mam za mało czasu. Zdrowie też mi nawaliło... Znow kontuzja kostki. Brr jest gorzej niż ostatnio. Najgorsze że sobie nie potańczę. A trzeba Oj trzeba. Pandemii i hormony odbiły się na mojej figurze. I co z tego ze mi mówią że nie jestem gruba skoro nie wchodzę w ulubione ciuchy? Kupowanie nowych wcale mnie nie cieszy. Dziwaczka ze mnie ? Wcale mnie nie cieszy tak bardzo jak to piszą kupowanie nowych ciuchów  już butów to koszmar. Lubię to co wygodne. Lubię to co mi się podoba a nie bo nowe i modne. Kiedy o tym pomyślę. Zawsze tak miałam. I nie obchodziło mnie nigdy jak i za ile ubierają się inni.Zwracalam uwagę a pewnie, bo coś mi się podobało na kims albo nie podobało ale nie wyrażała swojej opinii. To kompletnie nie moja sprawa w czym komuś wygodnie w tym niech sobie chodzi. Byle nie półnago 😉 bo to ukazało moje poczucie przyzwoitości, morale i zazdrość np.o własnego faceta że "taka" przed nim się wygina a ten się gapi. Wrr a już zupełnie gdy tylko jedno mi wtedy przychodziło do głowy-zerwi z takim dupkiem bo pustak z niego. 

Takie dziś moje rozważania... Szkoda ze jeden taki zrobił mi dziecko (nie prawda ze do tego trzeba dwojga!) i znosiłam takie oglądanie się za każdą. A on sam nie znosił oglądania sięprzez innych za mną. Nie straciłam nic na wyglądzie. Tylko oczy stały się bardziej smutne... Wyszlam za kogoś kogo miałam zamiar już porzucić. Kompletnie nie spełniał moich standardów na wieczną miłość. 

Z tym wrobieniem w ciążę to temat na kolejne wynurzenie. W każdym razie po 1,5 roku bycia z typem toksycznopsychopatycznym -teraz umiem to nazwać wtedy nie potrafiłam- chcialam i działałam by zerwać. Nudziłam się jak nic i nawet sex był kompletnie już nudny. W wieku 22 lat to był naprawdę spory problem 😉😘 Okazał się też problemem w małżeństwie. Nuuuda ból ... brak rozładowania hehe żeby po iść gdzieś i samej sobie ulzyc by nie wybuchnąć od nierozładowanych emocji , temperamentu , namiętności? Obrzydził mi siebie aż do ostateczność. Dotyk był obelgą dla mnie i odrzucało mnie szczególnie wewnętrznie. Szantażem, wymuszeniem, obelgami, bolesnymi uwagami i sformuowaniami... obrzydlistwo że aż dreszcz przeszedł od ochydstwa którego żadne mydło nie zmyje.

Niebezpieczna miłość

Łał moja fascynacja pop azjatyckim nadal sie dynamicznie rozwija :) 😀 powróciła