O mnie

Jestem jaka jestem.

niedziela, 19 września 2021

Ehh

 Ciężko się tu działa przez tel. Jak to ja mam za mało czasu. Zdrowie też mi nawaliło... Znow kontuzja kostki. Brr jest gorzej niż ostatnio. Najgorsze że sobie nie potańczę. A trzeba Oj trzeba. Pandemii i hormony odbiły się na mojej figurze. I co z tego ze mi mówią że nie jestem gruba skoro nie wchodzę w ulubione ciuchy? Kupowanie nowych wcale mnie nie cieszy. Dziwaczka ze mnie ? Wcale mnie nie cieszy tak bardzo jak to piszą kupowanie nowych ciuchów  już butów to koszmar. Lubię to co wygodne. Lubię to co mi się podoba a nie bo nowe i modne. Kiedy o tym pomyślę. Zawsze tak miałam. I nie obchodziło mnie nigdy jak i za ile ubierają się inni.Zwracalam uwagę a pewnie, bo coś mi się podobało na kims albo nie podobało ale nie wyrażała swojej opinii. To kompletnie nie moja sprawa w czym komuś wygodnie w tym niech sobie chodzi. Byle nie półnago 😉 bo to ukazało moje poczucie przyzwoitości, morale i zazdrość np.o własnego faceta że "taka" przed nim się wygina a ten się gapi. Wrr a już zupełnie gdy tylko jedno mi wtedy przychodziło do głowy-zerwi z takim dupkiem bo pustak z niego. 

Takie dziś moje rozważania... Szkoda ze jeden taki zrobił mi dziecko (nie prawda ze do tego trzeba dwojga!) i znosiłam takie oglądanie się za każdą. A on sam nie znosił oglądania sięprzez innych za mną. Nie straciłam nic na wyglądzie. Tylko oczy stały się bardziej smutne... Wyszlam za kogoś kogo miałam zamiar już porzucić. Kompletnie nie spełniał moich standardów na wieczną miłość. 

Z tym wrobieniem w ciążę to temat na kolejne wynurzenie. W każdym razie po 1,5 roku bycia z typem toksycznopsychopatycznym -teraz umiem to nazwać wtedy nie potrafiłam- chcialam i działałam by zerwać. Nudziłam się jak nic i nawet sex był kompletnie już nudny. W wieku 22 lat to był naprawdę spory problem 😉😘 Okazał się też problemem w małżeństwie. Nuuuda ból ... brak rozładowania hehe żeby po iść gdzieś i samej sobie ulzyc by nie wybuchnąć od nierozładowanych emocji , temperamentu , namiętności? Obrzydził mi siebie aż do ostateczność. Dotyk był obelgą dla mnie i odrzucało mnie szczególnie wewnętrznie. Szantażem, wymuszeniem, obelgami, bolesnymi uwagami i sformuowaniami... obrzydlistwo że aż dreszcz przeszedł od ochydstwa którego żadne mydło nie zmyje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz